czwartek, 27 kwietnia 2017

Moje świąteczne

Zaległości, ciągle zaległości. Te paznokcie były moimi świątecznymi więc już dość dawno. Bardzo spodobał mi się motyw stokrotek na profilu Semilaca i ja też chciałam takie mieć. Z tym, że ja postwiłam na inne produkty. Użyłam bowiem lakieru hybrydowego 6032 do Born Pretty Store, 023 Banana Semilac, 360 Color It Premium Silcare, Neon Orange Neonail i Sugar Efect od Indigo. Całość nosiło mi się bardzo przyjemnie mimo, że nie lubię zieleni na swoich paznokciach.




środa, 19 kwietnia 2017

Mata do stempli od Born Pretty Store

W mojej kolekcji produktów od Born Pretty Store nie mogło zabraknąć ich maty do stempli. Ja dla siebie wybrałam wersje większą, ale jest też mniejszy rozmiar.
Mata zapakowana jest w tekturowe etui w którym możemy ja przechowywać. Moje niestety w trakcie transportu zostało trochę przygniecione i już nie jest takie kształtne. Ale najważniejsza jest zawartość. Mata jest ciut mniejsza niż A4. Wykonana jest z przejrzystego silikonu. Mamy wydzielone miejsca na robienie naklejek oraz testowania lakierów na jasnym i czarny tle. Jest też miarka choć nie do końca wiem jakie jest jej przeznaczenie.



Jak jej używać Pokrywamy część maty topem, odbijamy na tym wzór, kolorujemy, odklejamy i mamy gotową naklejkę. Ja nakładam je na niecałkiem suchy lakier i pokrywam topem. Nadmiar usuwam pędzelkiem namoczonym w acetonie.

 
Mata taka bardzo się przydaje, gdy musimy wykonać dużo naklejek a nie dysponujemy tyloma stemplami. 
Co do czyszczenia to ja używam rolki do ubrań, gdyż boję się do niej zbliżać z acetonem czy zmywaczem.

Mata jest do kupienia w Born Pretty Store, a dokładnie tu. Aktualnie kosztuje 15,99$. Pamiętajcie o moim kodzie SJL91, który obniży cenę nieprzecenionych produktów ( a więc i tej maty) o 10%. Wysyłka nierejestrowana jest darmowa.


A tu już look na cały manicure:



wtorek, 18 kwietnia 2017

Wiosna

Mam tyle zaległości. Te paznokcie już dawno pojawiły się na instagramie. Nie będę się bez potrzeby rozpisywać, bo wszystko widać. Ostatnio mam fazę na manicure hybrydowy i moje zwykłe lakiery poszły w odstawkę. Tu mamy lakier hybrydowy BPS nr 10, Color It Premium Silcare nr 340, brokat i wzorek ręcznie malowany.





sobota, 8 kwietnia 2017

Thermal Gel od Born Pretty Store

Dziś przedstawię Wam mój pierwszy lakier termiczny. Jest to hybryda Thermal Gel BP-04 od Born Pretty Store.


Lakier ten znajduje się w prostokątnej buteleczce typowej dla kierów od BPS. Pojemność to 10ml. Czarną prostokątną nakrętkę można zdjąć, gdyż pod nią znajduje się inna w kształcie walca.Co do samego lakieru to kryje bardzo dobrze- wystarczą 2 cienkie warstwy. Ale cała magia zaczyna się, gdy zanurzamy paznokcie raz w zimnej raz w ciepłej wodzie. Z ciemnego kolor zmienia się na blady róż. Zdjęcie poniżej przedstawia zmiany temperatury.


Na długich paznokciach bardzo często widać płynne przejście kolorów w postaci gradientu. Byłam sceptycznie nastawiona do tego typu lakierów, gdyż uważałam, że będzie mnie ta zmiana kolorów drażnić. Dlatego też pomalowałam nim tylko jeden paznokieć. Efekt był taki, że ciągle patrzyłam tylko na kciuka.
Z pewnością jesteście ciekawe jak się ściąga. Całkiem ok po 10 minutach pod wacikiem nasączonym acetonem.
Jeszcze look na przejście kolorów. Ciężko go uchwycić na zdjęciu a na żywo świetnie się prezentuje.


Pyłek możecie kupić w Born Pretty Store, a dokładnie tu. Aktualnie kosztuje 3,75$, a gdy nie jest w promocji możecie go kupić z 10% znizką używając mo kod rabatowy SJL91. Wysyłka nierejestrowana jest darmowa.


niedziela, 2 kwietnia 2017

Zaległe nude

Nie wiem jak to się stało, że nie wstawiłam tego zdobienia na bloga choć na Instagramie jest już od dawna. Tym razem postawiłam na nude i delikatne zdobienie. Wszystkie kolory są z Semilaca 137 Cinnamon Coffee, 185 Majesty Waltz, 001 Strong White, 144 Diamond Ring. Mi przypadło ono do gustu.




poniedziałek, 13 marca 2017

Nie mogłam się zdecydować

Macie tak czasem, że zaplanujecie sobie zdobienie, a gdy już je wykonacie coś Wam nie gra? Ja tak miałam ostatnio. Chciałam przetestować nowy lakiery hybrydowy (zakupiony w "chińczyku" przyznaję się) i połączyć go z prostym biżuteryjnym zdobieniem. Zrobiłam, ale paznokcie na palcach serdecznych zmieniłam następnego dnia. Coś mi nie grało i tak mnie to denerwowało, że musiałam zadziałać.
Przedstawiam Wam zdobienie po zmianie. Teraz jest ok jak dla mnie. Nic nie odstaje i nie jest chropowate. Użyłam folii od Born Pretty Store i żelu Sugar Effect od Indigo.



































A tak prezentowało się wcześniej. Jest wszystko- odbita folia na Panit Gelu, syrenka w formie efektu szronu. Za dużo tego chyba. A jakie jest Wasze zdanie?




środa, 8 marca 2017

Holo pyłek od BPS

W końcu i ja się go doczekałam. Holo pyłek od Born Pretty Store jest już w moim posiadaniu.


Jak widać na powyższym zdjęciu pyłek przychodzi w holograficznym woreczku strunowym. Załączona jest do niego pacynka do aplikacji produktu. Sam pyłek znajduje się w plastikowym ozdobnym słoiczku. Jest go tam 1 gram.

Pyłek ten aplikujemy na top no wipe czyli bez warstwy dyspersyjnej. Na wzorniku zobaczycie wtarty w czarny Semilac, który takowej warstwy nie posiada więc można pyłki wcierać bezpośrednio w ten lakier.


Pyłek wciera się ładnie nie pozostawiając drobinek brokatu. Jest tez bardzo wydajny. Osobiście gdy go wybierałam byłam pewna, że na moich paznokciach zagości na czarnej bazie, ale na jasnych kolorach podoba mi się bardziej. Dlatego też noszę teraz niebieskie holograficzne paznokcie. Baza jest 170 Color it premium od Silcare. Użyłam topu od Born Pretty Store, gdyż nie posiada wspomnianej dyspersji.


Paznokcie noszę od kilku dni i byłam pewna, że pojawi się problem odchodzenia topu na końcówkach jak to się działo przy innych tego typu pyłkach już następnego dnia. Tu jednak zaskoczenie bo trzyma się bardzo dobrze. Dlatego też mogę go Wam polecić z czystym sumieniem.

Pyłek możecie kupić w Born Pretty Store, a dokładnie tu. Aktualnie kosztuje 7,99$, a gdy nie jest w promocji możecie go kupić z 10% znizką używając mo kod rabatowy SJL91. Wysyłka nierejestrowana jest darmowa.

A teraz kilka fotek manicure w różnym świetle:





czwartek, 16 lutego 2017

Pokaz Semilac w Krakowie

w ubiegłą sobotę tj. 11.02.2017. miałam przyjemność brać uczestniczyć w pokazie marki Semilac, który odbył się w Krakowie w hotelu Holiday Inn. Była to pierwsza tego typu impreza w jakiej brałam udział (ale myślę, że nie ostatnia).

Chciałabym pokrótce napisać o pokazie i jakie są moje refleksje. Zdjęć z samego pokazu mam kilka i są to fotki prezentowanych zdobień.

Ale od początku. Pokaz zaczął się o 10.00 prezentacja tańca towarzyskiego (łącznie para taneczna występowała 3 razy). Następnie zostałyśmy przywitane przez Rafała Maślaka. Zaznajomiono nas z nową kolekcją Dance Flow i trendami na nadchodzące miesiące. Pierwszy pokaz zdobień był w wykonaniu Magdaleny Tym.
Po przerwie swoje umiejętności prezentowała Lora Sheiderova.


Ostatni pokaz prowadzony również przez Magdalenę Tym obejmował m. in. przedłużanie paznokci.
W trakcie pokazu organizowane były konkursy. Głównym zaś był na najpiękniejszy manicure. Dziewczyny się postarały choć na podium były prace bardzo do siebie moim zdaniem podobne.

W czasie przerw można było korzystać z przygotowanego bufetu oraz zrobić zakupy. Ja zdecydowałam się tylko na dwa lakiery z nowej kolekcji 181 i 185 oraz pędzelek do zdobień 000-2. Bloczek był gratisem za zakupy powyżej 50zł.

Jestem pewna, że ciekawi Was jakie prezenty przygotowała firma w ramach ceny pokazu (bilety po 75zł).
Dwa niedostępne w regularnej sprzedaży Semilaki 111 i 000, magazyny Semilac, foldery reklamowe, ołówek, 2 notesy i cukierek zapakowane w różową torbę. Dostałyśmy również imienne certyfikaty uczestnictwa w pokazie.






Jak już napisałam na początku jestem zadowolona, że zdecydowałam się na uczestnictwo w tym pokazie. To miła odmiana, gdy większość czasu spędza się w domu z dziećmi. Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak zniżek na zakupy. Gdyby zaoferowano nam jakiś upust z pewnością kupiłabym więcej produktów.

czwartek, 9 lutego 2017

Walentynkowe choć bez serduszek

Chyba każda z nas stworzyła lub zamierza w najbliższych dniach zrobić manicure w temacie walentynkowym. Ja nie mogłam sobie tego domówić i też mam czerwone pazurki. Czerwone choć nie do końca. Tym razem postanowiłam odrzucić oczywiste skojarzenie z serduszkami. Pozostałam za to przy klasyce czyli właśnie kolorze czerwonym. Ulubiony Ruby Red Unique uzupełniłam gradientem z czarnego Panit Gelu od Indigo. Bez zdobienia manicure się nie liczy ;) dlatego na serdecznych palcach mam wzory malowane pędzelkiem Bqan od Born Pretty Store (bardzo go lubię). Do ich stworzenia użyłam Delicate French Semilac jako baza, Gold Disco, Ruby Red i Paint Gelu do namalowania wzoru. Choć początkowo nie byłam przekonana do tych paznokci (wieczorem malowałam) to postanowiłam dać im szanse i dotrwać do rana. A rano? Bardzo przypadły mi do gustu. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają.

P.S. Wybieram się w sobotę 11.02 na pokaz Semilaca w Krakowie. Kogo spotkam???

A teraz czas na zdjęcia.







poniedziałek, 30 stycznia 2017

Color It Premium 460 Silcare- moja opinia

Jakiś czas temu skusiłam się na zakup 2 kolorów lakierów hybrydowych Silcare z serii Color It Premium. Mój wybór padł na 130 i 460. Ten drugi gości na moich paznokciach od tygodnia, a ja nadal nie mogę się na niego napatrzeć. Takiego koloru właśnie mi brakowało.
Co do samego lakieru to znajduje się w małej 6g buteleczce. Jest ona szklana więc nie wygląda tandetnie pomimo niskiej ceny lakieru 11,90zł. Krycie obu kolorów jest super. Jedna warstwa choć ja zawsze i tak daję 2. Na moich paznokciach lakier trzyma się super. Dziś zdjęłam kolor z jednego paznokcia, który miał wypadek i przy okazji sprawdziłam jak odmacza się w acetonie. Schodzi bardzo ładnie. Chyba kupię kolejne.